Nowy blog o nowej wymianie!

Serdecznie zapraszam czytelników na stronę mojego kolegi, któremu udało się wyjechać na wymianę do Londynu. Jeśli chcecie skonfrontować kulturę Danii z kulturą w Wielkiej Brytanii zapraszam do czytania:

Erasmus w Londynie.

Miejmy nadzieję, że Konrad (ten przystojniak po lewej), będzie zamieszczał ciekawe i przydatne wpisy na swoim blogu. Sama chętnie poczytam i powspomianam czasy mojej wymiany.

LONDON BABY!!

(źródło zdjęć: facebook Konrada, zdjęcia zostały użyte bez zgody i wiedzy autora, ale miejmy nadzieję, że się nie obrazi;))

Wybory

15.09.2011 odbyły się wybory do Folketingu, czyli duńskiego parlamentu. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona tym, jak spokojnie rozgrywały się kampanie. Wszystkie plakaty jak zostały powieszone, tak sobie wisiały i naprawdę z rzadka jakiś polityk spoglądał na swych wyborców z dodatkową brodą albo czarnym zębem…

Ale zacznijmy od początku. Oto krótki przegląd duńskich partii, ich przywódców oraz koalicji…

Czerwony Blok (The Red Alliance):

Lider: Helle Thorning-Schmidt

Socialdemokraterne (A) – Helle Thorning-Schmidt

Det Radikale Venstre (B) – Margrethe Vestager

Socialistisk Folkeparti (F) – Villy Søvndal

Enhedslisten (Ø) – Johanne Schmidt-Nielsen

http://dl.dropbox.com/u/6979283/2011-Election-Opposition-cphpost.dk.pdf

Niebieski Blok (The Blue Alliance):

Lider: Lars Løkke Rasmussen

Det Konservative Folkeparti (C) – Lars Barfoed

Liberal Alliance (I) – Anders Samuelsen

Kristerndemokraterne (K) – Per Ørum Jørgensen

Dansk Folkeparti (O) – Pia Kjærsgaard

Venstre (V) - Lars Løkke Rasmussen

Oto kilka świetnych opracowań po angielsku. Polecam szczególnie przejrzyste schematy, dzięki którym szybko można się zorientować za czym opowiada się dana partia (http://www.cphpost.dk/news/politics/90-politics/52145-election-11–where-do-they-really-stand.).

http://www.cphpost.dk/news/politics/90-politics/52091-election-11-whos-running.html

http://www.cphpost.dk/news/politics/90-politics/52118-election-11-whos-running.html

http://www.cphpost.dk/news/politics/90-politics/52056-election-11–what-are-they-talking-about.html

http://www.cphpost.dk/news/politics/90-politics/52062-election-11–how-does-it-work.html

http://www.cphpost.dk/news/politics/90-politics/52161-social-dems-did-it.html

179 miejsc zostało obsadzonych (w tym 2 przez przedstawicieli z Grenlandii i 2 przez przedstawicieli Wysp Owczych). Najwięcej głosów otrzymała partia Venstre (26,7%), na drugim uplasowali się Socialdemokraterne (24,8%). Mimo to, Czerwony Blok uzyskał w sumie poparcie w liczbie 50,2% głosów i to Helle Thorning-Schmidt zostanie pierwszą w historii kraju panią premier.

The WildCard

Dzika Karta…

O tak, to coś dla wszystkich wielbicieli pociągów i zjeżdżania kraju wzdłuż i wszerz. Dania może i jest niewielka, ale kryje wiele uroczych zakątków. Nie warto więc ograniczać się tylko do Kopenhagi czy Aarhus…

DSB (Danske Statsbaner) oferuje wszystkim  pomiędzy 16 a 25 r. ż. tanie podróżowanie pociągami. Wystarczy kupić za 175 DKK (DSB online shop) lub za 185 DKK (na dowolnej stacji) WildCard, aby przez najbliższy rok jeździć za półdarmo. Zakup karty zwraca się zazwyczaj po 2-3 podróżach. 50% zniżki otrzymuje się przy jeździe od poniedziałku do czwartku i w soboty, natomiast 25% w przypadku podróży w piątek i niedzielę. Poza tym 25% zniżki przysługuje na podróże pociągiem do Norwegii i państw UE.

Serdecznie polecam:)

Rowerowe szaleństwo

Poruszać się po Aarhus można oczywiście na wiele sposobów, ale prawdę powiedziawszy, nie wyobrażam sobie innej opcji niż rower. Prawie każda ulica ma specjalnie wyznaczony pas ruchu oraz dopasowaną właśnie dla rowerów sygnalizację. Mimo że w Danii gór się nie uświadczy i generalnie kraj ten jest płaski jak blat od stołu (żeby nie powiedzieć deska), to w Aarhus trzeba się liczyć z wieloma zjazdami i podjazdami. A propos gór – druga co do wielkości tzw. „góra”, ale za to najsłynniejsza, zwie się Himmelbjerget (w wolnym tłumaczeniu Niebiańska góra). Ledwo wystaje  ponad 147 m n.p.m., ale widok z niej jest naprawdę przepiękny. Można się na nią wdrapać przy okazji spływu kajakowego, startując z położonego całkiem blisko od Aarhus Silkeborga. W sumie – w Danii wszystko jest blisko, ale to temat na inną historię. Wracając do rowerów… Wielu z moich znajomych, którzy teraz muszą się zmierzyć z duńskim stylem życia, narzeka strasznie, że rower absolutnie nie jest dla nich, a te 8-20 km, które zwykle dziennie się pokonuje, to jakiś koszmar. Cóż, nigdy nie byłam specjalnie aktywna, ale jeszcze nie doświadczyłam zakwasów czy bólów mięśni od jeżdżenia do centrum i z powrotem. Niemniej jednak można spróbować poćwiczyć przed przyjazdem albo po prostu przerzucić się na autobus, który kosztuje 345 DKK miesięcznie, 70 DKK za 10 biletów bądź 20 DKK za 1 jazdę do 2 h. Wszystko jest, że tak powiem „up to you”:). Dla mnie nie ma nic lepszego niż płynna jazda z zawrotną prędkością w dół, w stronę morza. Oczywiście w drugą stronę jest pod górkę, ale na najniższej przerzutce można dać spokojnie radę:) Równie przyjemne jest przemierzanie wąskich alejek w okolicach Risskov i Strandvejen.

Skąd w ogóle zdobyć rower? Sposobów jest kilka. Można go przywieźć ze sobą z Polski, co jest rozwiązaniem tyleż oczywistym, co najprostszym. Można rower wypożyczyć za 1000 DKK/rok w Studenterhuset. Można też rozpuścić wici wśród znajomych bądź szukać na różnych portalach (np. http://www.dba.dk/cykler/cykler-og-cykelanhaengere/andre-cykler/reg-aarhus/). W okresie letnim istnieje sposobność wypożyczenia roweru miejskiego. Wrzuca się w specjalny slot 20 DKK, jeździ się do woli, a potem w wyznaczonym punkcie rower się oddaje i, o ile ktoś nie wygrzebie monety, co jest tu dość popularne, odzyskuje się dobrze zainwestowane pieniądze. Jakość takiego roweru jest prawdę powiedziawszy mizerna, ale to dobry rower na początek albo dla znajomych, którzy wpadli tylko na weekend (http://www.aarhusbycykel.dk/index_eng.html). Ostatnim sposobem jest polowanie. W Danii panuje zwyczaj, że rower, który nie jest już potrzebny, rzuca się po prostu gdzieś w krzaki, tak, aby inni mogli z niego jeszcze skorzystać. Przez to miasto wygląda czasem jak istna graciarnia, ale trzeba przyznać, że to typowo skandynawskie minimalistyczne rozwiązanie jest wyjątkowo skuteczne. Tym sposobem w naszym domku mamy 2 razy więcej rowerów niż mieszkańców, bo co chwilę moi znajomi znoszą łupy i wybierają co lepsze części do swoich rowerowych cacek.

Kto myśli, że zdobycie roweru jest największym problemem, ten niestety jest w błędzie. Największym problemem jest szkło, które ściele się tu gęsto, szczególnie na zatłoczonych ulicach, w imprezowej porze. Nawet jeśli się naprawdę uważa, to i tak trzeba się liczyć z tym, że w czasie pobytu w Danii przynajmniej raz gumę się złapie. I nie mam mocnych. Co wtedy? Wymiana dętki kosztuje min. 50 DKK, zwykle niewiele poniżej 100 DKK (cyklesmede, najtańszy naprzeciwko Storcenter Nord). Dlatego polecam zaopatrzenie się przed przyjazdem w jakiś uniwersalny pakiet dętek i wprawienie się w wymianie. To video wydaje mi się całkiem sensowne, można użyć widelców (http://www.youtube.com/watch?v=BmNo6rFKMzE&feature=related).

Oczywiście nie zapomnijcie o tym, żeby rower zapiąć. Niezapięty rower znika z pola widzenia średnio w ciągu 5 min. Duńczycy zazwyczaj blokują tylne koło, co jest bardzo skuteczne.

Szerokiej drogi:)

Zostań autorem na tym blogu!

Blog powoli traci swoją aktualność, dlatego wymyśliłam, że potrzeba wprowadzić pewne zmiany. Minął już ponad rok od powrotu i dużo się mogło zmienić w Danii i na erasmusie.

Dlatego jeśli jesteś teraz w Danii, albo się tam wybierasz, możesz zacząć pisać na blogu o swoich doświadczeniach i przeżyciach. Jeśli chcesz przyczynić się do rozwoju tego bloga i zostać autorem, napisz do mnie:

joannawdanii (at) gmail.com !!

WeWantYou.png

A może już masz bloga o Danii? Daj mi znać, a podlinkuję do niego w „Linkach…”

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.